Z miłości do książek
Blog > Komentarze do wpisu

„Spalony tost: … czyli życiowa filozofia Teri” Teri Hatcher

„Spalony tost: … czyli życiowa filozofia Teri” Teri Hatcher

Wydawnictwo: Elipsa

Pierwsze spotkanie z tym tytułem nastąpiło całkiem przypadkiem, gdy znudzona czekałam, aż mama skończy pracę. Na jednej z półek stała właśnie ta książka, więc jak na zapaloną czytelniczkę przystało zaczęłam ją „podczytywać”. Nie kupiłam jej wtedy, ale jakiś czas temu trafiłam na ten tytuł w taniej książce, a że kosztował tylko 7zł zdecydowałam się na zakup.

„Spalony tost” to książka w której autorka poprzez przytaczanie wydarzeń z własnego życia oraz dzielenia się przemyśleniami, oducza nas zjadania metaforycznych spalonych tostów.

„[..] Jeśli zjadasz ten poczerniały chlebowy prostokącik, deklarujesz tak naprawdę – wobec siebie i świata – że ten oto kawałek chleba wart jest więcej od twojej własnej satysfakcji”

Gdy zaczęłam czytać tę książkę nie spodziewałam się zbyt górnolotnych przemyśleń, ale wraz z upływem czasu, coraz bardziej uderzała mnie trafność kwestii poruszanych przez Teri. Począwszy od tak prostych rzeczy, jak zbicie/zgubienie/kradzież cennego dla nas przedmiotu (bo zapewne każdy ma w domu coś cennego, chociażby sentymentalnie), poprzez trudności jakie towarzyszyły zmaganiom się z problemami rozwodu, przeprowadzki, czy wychowania córki. Autorka pokazuje jak zaczynała radzić sobie ze swoim życiem, jakich błędów oduczyła się popełniać i jak starał się tłumaczyć sobie wszelkie niepowodzenia, by wyciągać z nich wnioski.

„Taki brak pewności siebie ma bardzo głębokie korzenie. Towarzyszył mi przez całe życie. Właściwie trudno powiedzieć, skąd to się wzięło. Przecież nie jest tak, że twoi rodzice siadają i zastanawiają się, jak by tu najlepiej spieprzyć ci osobowość, a potem biorą się do systematycznego wykonywania tego perfidnego planu.”

Jako studentka filozofii , uważam że książka jest warta polecenia. Przystępny język i poczucie humoru Teri sprawia, że książka jest łatwo przyswajalna i nadaje się dla każdego, kto pragnie małej odskoczni od dotychczasowo czytanych pozycji.

***

Ostatnio jest tu trochę rzadziej i krócej, ale to ze względu na widmo nauki krążące mi złowieszczo nad głową. O stosie lektur potrzebnych na zaliczenie nawet nie wspomnę…

sobota, 28 listopada 2009, odcien-purpury
Tagi: Teri Hatcher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
lili-pop
2009/11/28 18:29:13
A ciekawa byłam tej recenzji. Mało mnie jednak interesują filozofie aktorki,która hmm, jakby to określić, nie bardzo przypomina normalną kobietę zmagającą się z kredytem, pracą, dziećmi i która zje ten głupi spalony tost,bo szkoda jej tak poprostu chleb wyrzucać.
-
odcien-purpury
2009/11/28 18:44:50
lili-pop, muszę napisać, że początkowo miałam dokładnie takie samo podejście. I właśnie to stereotypowe podejście jest bardzo zgubne. Po przeczytaniu książki (o czym miałam wspomnieć w recenzji ale się rozmyśliłam) otworzyły mi się też oczy na to jak wygląda tak naprawdę życie takich osób. Okazuje się, że mają więcej wspólnego z normalnymi kobietami, niż mogłoby się wydawać, oczywiście nie wspominając o problemach jakie przysparza im brak prywatności. Chociażby dlatego warto zapoznać się z tym tytułem.
-
miss_jacobs
2009/11/30 19:16:24
Teri jako osoba tak naprawdę jest mi obojętna. Nie razi mnie ale również nie wzbudza jakiś pozytywnych uczuć. Do wszystkich książek gwiazd podchodzę z rezerwą, wiadomo zawsze są super, i te gwiazdy są takie ludzkie. I jak ostatnio przeczytałam w jednej z książek bardzo trafne i zabawne spostrzeżenie, że gwiazdy już od momentu swoich narodzin były oświecone życiowo i zawsze miały dobry smak. Nie przemawia do mnie to trochę, po trochu też czuję się oszukiwania, że po prostu mamią mnie swoją "normalnością". Miło dowiedzieć się, że jednak ma coś ciekawe do powiedzenia/napisania. Tylko ponieważ zła ze mnie dusza i wszędzie szukam złych zamiarów znowu zastanawiam się ile jest w tym prawdy a ile po prostu pisania frazesów z telewizji. Może tak naprawdę, książka ma dobry styl bo ktoś ją zredagował, prawdziwie przewrócił i uporządkował. Jak na razie opinie, które usłyszalam dot. tej ksiażki są 1:1. Więc chyba warto samemu się przekonać jak jest naprawdę.
UWAGA!
Przerwa wakacyjna.
Kontakt : kaldorei@op.pl

____________________


____________________


____________________


____________________


2009
2010
2011
2012

____________________



Wszystkich zainteresowanych literaturą oraz mających jakieś niecierpiące zwłoki pytania związane z książkami (chętnie służę pomocą:), jak i wydawnictwa (i nie tylko) zainteresowane współpracą, zachęcam do napisania do mnie na poniższy e-mail:
kaldorei@op.pl

____________________

2012 Reading Challenge

2012 Reading Challenge
Kaldorei has read 26 books toward her goal of 60 books.
hide
____________________



____________________

Sztukateria Antykwariat IRKA ____________________


Lubię czytać
Lubię czytać
Spis moli
Lubię czytać YesBook

____________________


Initium Znak Znak AMEA Media Rodzina Bukowy Las
____________________

____________________




Moje fotografie:
Portfolio


____________________