Z miłości do książek
Blog > Komentarze do wpisu

„Wieczne życie” Wolf Haas

Tytuł: „Wieczne życie”

Autor: Wolf Haas

Wydawnictwo: G+J

Liczna stron: 224

Po trzech tygodniach śpiączki prywatny detektyw Simon Brenner budzi się w Klinice Neurologicznej w Grazu z raną postrzałową głowy. Ten nagły powrót do świata żywych okazuje się jednak nie całkiem udany, gdyż lekarze informują go, że przyczyną stanu jego zdrowia była próba samobójcza. Brenner jednak nie wierzy w wersję lekarzy i nie zmienia zdania nawet wtedy, gdy dowiaduje się o pozostawionym przez siebie testamencie. Co prawda, pamięć z czterech ostatnich dni sprzed postrzału to istna plątanina cieni, ale jednego jest pewien - wraz z kulą utkwił mu w głowie obraz szefa policji mierzącego do niego ze starego walthera.

„Wieczne życie” nie należy do typowych kryminałów głównie przez wzgląd na nietypowy sposób opowiadania o toczących się wydarzeniach. Narrator nie tylko opisuje kolejne postępy w śledztwie Brennera, gdy ten pędzi na motorze z bandażem na głowie i garścią tabletek przeciwbólowych w żołądku, ale jednocześnie daje czytelnikowi do zrozumienia, że sam niejako uczestniczy w tych wydarzeniach. Z tego też względu język jakim posługuje się przy relacjonowaniu kolejnych odkryć w śledztwie przypomina rodzaj pogawędki upstrzony kolokwializmami i różnymi wtrąceniami, jak chociażby „ten tego” itd.

W książce przeważają opisy zdarzeń, chociaż nie brak również i tych, dotyczących uczuć samego Brennera. Jednak wszystko jest swojego rodzaju domysłem narratora i sprowadza całość bardziej do zagłębiania się w przemyślenia, niż rzeczywisty opis wydarzeń.

Wątek kryminalny trochę ginie pod wpływem języka, zwłaszcza, że narrator dość często rezygnuje z opisu tego, co się aktualnie dzieje na rzecz snucia głębszych przemyśleń na temat stanu psychicznego bohatera. Taki sposób prowadzenia akcji wprowadza nieraz zamieszanie i często można odnieść wrażanie, że autor specjalnie przerywa w ważnym momencie na rzecz snucia kolejnych wywodów, by pozostawić czytelnika w stanie niewiedzy i napięcia, aż do późniejszego momentu wyjaśnienia całego zdarzenia.

Podsumowując jest to trochę żartobliwa, lekka pozycja, której jedyną wadą jest często chaotyczny sposób prowadzenia fabuły. Jest to jedna z tych książek o których dość szybko się zapomina i przy których można jednocześnie spędzić mile deszczowe popołudnie. Jeśli ktoś lubuje się w kryminałach od których nie musi oczekiwać zbyt wiele, to „Wieczne życie” na pewno zadowoli jego czytelnicze potrzeby.

Książkę otrzymałam od portalu Sztukater / księgarnia Matras

SztuketerMatras

piątek, 13 maja 2011, odcien-purpury
Tagi: Wolf Haas

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
UWAGA!
Przerwa wakacyjna.
Kontakt : kaldorei@op.pl

____________________


____________________


____________________


____________________


2009
2010
2011
2012

____________________



Wszystkich zainteresowanych literaturą oraz mających jakieś niecierpiące zwłoki pytania związane z książkami (chętnie służę pomocą:), jak i wydawnictwa (i nie tylko) zainteresowane współpracą, zachęcam do napisania do mnie na poniższy e-mail:
kaldorei@op.pl

____________________

2012 Reading Challenge

2012 Reading Challenge
Kaldorei has read 26 books toward her goal of 60 books.
hide
____________________



____________________

Sztukateria Antykwariat IRKA ____________________


Lubię czytać
Lubię czytać
Spis moli
Lubię czytać YesBook

____________________


Initium Znak Znak AMEA Media Rodzina Bukowy Las
____________________

____________________




Moje fotografie:
Portfolio


____________________