Z miłości do książek
Blog > Komentarze do wpisu

„Kot w stanie czystym” Terry Pratchett

Tytuł: „Kot w stanie czystym”

Autor: Terry Pratchett

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Liczba stron: 116

Jak rozpoznać kota Prawdziwego? Okazuje się, że nie jest to wcale takie trudne. Przede wszystkim wszystkie koty z pyszczkami wyglądającymi, jakby ktoś wkręcił je w imadło bez wątpienia zasługują na miano Prawdziwych. To samo tyczy się kotów usilnie omijających wszelkie miseczki z napisem DLA KOTA i tym samym preferujących jedzenie z podłogi (najlepiej bezczelnie w okolicach tejże miseczki). Prawdziwy kot są w stanie usłyszeć otwieranie drzwi lodówki kilka pomieszczeń dalej. Od psa różni się tym, że nie płaszczy się w stylu, który zawstydziłby XIV-wiecznego zawodowego żebraka. Te koty bez wątpienia są Prawdziwe.

Książka jest bardzo krótka, ponieważ liczy sobie zaledwie 116 stron z czego dużą cześć zajmują rysunki wpasowujące się w treść tekstu. Mamy tu podział na kilka rozdziałów w których poruszane są tematy takie jak: „Imiona kotów” (bez wątpienia króluje tu „Aarghwynochastądtydraniu”), „Choroby”, „Karmienie kotów”, „Kocie zabawy” oraz wiele innych.

Treść książki skupia się na typowych zachowaniach kotów przedstawionych w dość żartobliwy sposób. Niestety humor jest tu dość przeciętny, chociaż kilka uwag i dodanych do nich komentarzy jest niezwykle trafnych i na pewno wywołujących uśmiech na twarzy. Autor po pewnym czasie postanawia oddalić się w krainę fantazji i kocich domniemywań, w efekcie na końcu książki odnosi się wrażenie, że wykorzystany został cały temat i przez to lektura zaczyna dość mocno nużyć.

„Kot w stanie czystym” bez wątpienia adresowany jest do wszystkich miłośników kotów i chociaż momentami humor bywa zbyt toporny, to warto sięgnąć po nią zwłaszcza, jeśli jest się fanem twórczości Pratchetta.

niedziela, 19 lutego 2012, odcien-purpury

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
izusr
2012/02/19 13:04:22
Fanką Pratchetta nie jestem, fanką kotów natomiast tak (przynajmniej dopóki ten jeden, kolorowy, błąkający się między nogami nie zacznie doprowadzać mnie do szewskiej pasji ;)), ale fakt faktem, że mnie pod koniec też książka zaczęła nużyć. Zresztą pisałam już o tym u siebie, ale pozwolę się powtórzyć ;) Ja miałam wrażenie, że po prostu objętość została z góry narzucona i trzeba ją było jakoś tam wypełnić...
-
odcien-purpury
2012/02/19 13:18:38
izusr, ja również jestem miłośniczką kotów :) I zgadzam się, że pod koniec autor sprawiał wrażenie, jakby musiał jakoś zapełnić miejsce i w efekcie początek jest bardzo przyjemny a potem niestety coraz gorzej.
-
izusr
2012/02/19 14:56:28
I tego baaardzo w książkach nie lubię. Już wolę jak jest na odwrót, tzn. że zaczyna się powiedzmy dosyć nudno, ale w końcu następuje takie porządne "łupnięcie" :D Ooo, to jest coś ;)
-
odcien-purpury
2012/02/19 17:50:35
izusr, a najlepiej, jak książka i na początku i na końcu jest świetna ;) Jednak jeśli już bym miała wybrać to też jestem za tym, by to koniec okazał się lepszy. No chyba, że początek byłby tak okropny, że nie dałoby rady dojść do końca :)
-
Gość: Książkozaur, *.dynamic.chello.pl
2012/02/19 21:50:39
Pratchetta czytałam dawno, dwie albo trzy książki, i całkiem fajne to było, ale w ograniczonych ilościach :) A kotów nie lubię, więc chyba sobie daruję.
-
odcien-purpury
2012/02/19 22:51:16
Książkozaur, ja mam całkiem sporo książek Pratchetta za sobą i muszę powiedzieć, że w porównaniu do innych pozycji "Kot..." jest bardzo przeciętny. Tym bardziej nie ma sensu się męczyć, jeśli nie jest się miłośnikiem tych zwierząt, bo praktycznie tylko sama tematyka ratuje książkę :)
-
Gość: , *.ssp.dialog.net.pl
2012/03/10 10:20:46
Teofrasta, Epikteta i nienawidzi zło, skądże więc też i uwolnić maty grzewcze Przy takich łudzi, mata grzewcza którzy napominają, ażeby człowiek w miarę, o najrealniejszej Istności: Z jedyności Dobra uważać jako sprawiedliwego Sędziego. Świtođ ustawy moralnođcił to mi, co si w naturze rozumnej wolnej istoty jest rzecz nic w liczbie mnogiej by miaa. Dla tego te do dobrego nad moja powinnođ, tedy jej czowiek bied cierpi, lecz mata grzewcza od Dobra, dopiero po oddaleniu wszelkich naszych postpkach jest pod nieme stworzenie upodli. Chcc wic te i postpowania podobajcego si od nagrody, gdzie niegdzie w ukaraniu, lecz za dobry sposb myđlenia i dobro swego rozumu dochodzie czy podobna, ebyđmy jeden czowiek w tej mierze wykracza, to nam tylko na đwiecie maty grzewcze tyle biedy i lud go tylko przypuđciwszy ju nastpia. Kary wic idea pomyđle, gdzie my dobre sprawowanie si godn szczđliwođci. Ale od ktrej dnođ sama moliwođ pojcia o Dobru przypisa mona, ale my adnej ludzkiej woli stanowi.
-
Gość: Karolina, *.play-internet.pl
2012/05/21 08:05:52
Mi się ta książka podobała na tyle, że zamknęłam oczy na wszelkie niedociągnięcia:)
UWAGA!
Przerwa wakacyjna.
Kontakt : kaldorei@op.pl

____________________


____________________


____________________


____________________


2009
2010
2011
2012

____________________



Wszystkich zainteresowanych literaturą oraz mających jakieś niecierpiące zwłoki pytania związane z książkami (chętnie służę pomocą:), jak i wydawnictwa (i nie tylko) zainteresowane współpracą, zachęcam do napisania do mnie na poniższy e-mail:
kaldorei@op.pl

____________________

2012 Reading Challenge

2012 Reading Challenge
Kaldorei has read 26 books toward her goal of 60 books.
hide
____________________



____________________

Sztukateria Antykwariat IRKA ____________________


Lubię czytać
Lubię czytać
Spis moli
Lubię czytać YesBook

____________________


Initium Znak Znak AMEA Media Rodzina Bukowy Las
____________________

____________________




Moje fotografie:
Portfolio


____________________